Wacom Intuos4 – pierwsze wrażenia

Opublikowany: 19 lipca, 2009 | Autor: | Kategoria: Przemyślenia |
Tagi: , , , ,
Brak komentarzy Brak komentarzy »
intuos4

intuos4

Nadszedł czas, aby odłożyć w kąt swojego starego Wacoma Volito i aby jego miejsce zajął w końcu jakiś profesjonalny sprzęt. Czekałem, zwlekałem, odmawiałem sobie … w sumie myślałem o tym od 2006 roku i zawsze wypadło coś ważniejszego. Na szczęście ostatnie fuszki powiększyły trochę budżet i podjąłem decyzję że jak nie kupię teraz, to nigdy nie kupię … no i mam, nowiutki Intuos4.

Zakupy zrobiłem w Cortlandzie, gdzie można się zaopatrzyć w sprzęt Apple, Wacom, Eizo i inny sprzęt Pro. Pierwsze co zasługuje na uwagę to gwarancja – w przypadku awarii etc. dzwonimy na infolinię Wacoma, przyjeżdża kurier i zabiera sprzęt do naprawy, naprawdę miło. A teraz trochę mniej przyjemnych rzeczy …

mini usb intuos4

mini usb intuos4

W wersji 3, ktoś sprytnie przewidział miejsce, w którym przewód łączy się z tabletem. Było ono umiejscowione, jak większości urządzeń wskazujących typu klawiatura czy myszka, u góry urządzenia. Tym razem Wacom sprawił mi niespodziankę i umieścił przewód z boku tabletu. Dodatkowo nie jest to klasyczne wyjście zaopatrzone w gumowe zabezpieczenie przed zginaniem i innymi czynnikami, a wyjście mini USB. Już pomijając fakt tego że to chyba najlepsze miejsce gdzie takie gniazdo może ulec uszkodzeniu, to to akurat w moim przypadku ułożenie tabletu i klawiatury obok siebie równało się z tym że wtyczka mini USB znajdowała się poza obszarem wysuwanego blatu biurka i uniemożliwiała jego wsunięcie. Na szczęście Wacom przewidziawszy wersję dla lewo i prawo ręcznych pomógł mi rozwiązać problem, bo po prostu odwróciłem tablet do góry nogami i wtyczka znalazła się po stronie klawiatury i półkę można już spokojnie wsunąć do środka. Szkoda bo dostęp do „magicznego kółka nawigacji” jest już trochę bardziej utrudniony (teraz jest po prawej stronie) i przez to mniej komfortowy. Przyznam się, że nawet ja miałbym lepszy pomysł jak to uniwersalnie rozwiązać. Mając na uwadze użytkownika można było umieścić dodatkowe gniazdo USB po drugiej stronie tabletu. Można było gniazdo wsunąć głębiej, aby wtyczka mini USB nie wystawała 3cm poza tablet. Można było też po prostu dołączyć kabel z wtyczką zakończoną tzw. „fajką” czyli złamaną w połowie, ale po co ? Marketing Wacoma zrobił swoje, chwalą się że mieli ultra ciężkie zadanie tworząc 4 wersję, która będzie lepszym produktem od wersji 3.
Kolejna rzecz to folia. Odkąd pamiętam pod folię można było podkładać jakieś szkice i odrysowywać, a teraz ? Wygląda na to że jest umiejscowiona na sztywno, a ja nie mam ochoty sprawdzać tego nożem 🙂

Kai Halsinger, dyrektor kreatywny Ziba Design, mówi : „Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo ulepszyć produkt, który już był wyjątkowy. Intuos4 to przede wszystkim narzędzie dla profesjonalistów, dla którego strategiczną grupę docelową stanowią zawodowi projektanci. To najbardziej wymagający i krytyczni odbiorcy – sami zajmują się szczegółową analizą, krytyką, dyskusją i ciągłym podnoszeniem jakości. Dlatego postawiliśmy sobie poprzeczkę jeszcze wyżej niż zwykle.”

Jestem jednym z tych krytycznych odbiorców.
Jeśli chodzi o czułość, która została powiększona dwukrotnie, nie macie konkurencji, ale są jeszcze inne rzeczy o których należy pamiętać. Dodanie drugiego gniazda mini USB mogłoby zwiększyć cenę o tabletu o 50 PLN, trudno, myślę że nikt nie zauważyłby tego w cenie, a dziś pisałbym same pochwały.
Cóż, niedosyt rekompensuje tylko czułość i jakość wykonania, tu nie można narzekać.
Reasumując: jest bardzo dobrze, ale … no właśnie 🙂

A tu jeszcze kawałek materiału filmowego od Rafała Wojtunika alias Big Lebowski :



Zostaw komentarz